Translate

sobota, 2 listopada 2019

...


szukasz spoczynku
żyjąc dla trudu
pociechy szukasz
nie znając cierpliwości
chciałbyś otrzymywać
bo przyjemność ma urok
i z wielką rozkoszą
ufasz sobie myśląc
że jesteś wolny...

piątek, 1 listopada 2019

prośby

w przydrożnej kapliczce
co piękna Pani
stoi smutna
na betonowym cokole 
uwięziona
za błękitną szybą
zostawiłem prośby
zawinięte w szary papier
gdybyś tamtędy przechodził
zabierz je ze sobą
nie będą Ci ciążyć ...

niedziela, 6 stycznia 2019

mamo

mamo dlaczego tak jest
że miłość twoja jak skrawek
raju tylko dla mnie

mamo dlaczego tak jest
że nie ma ciebie przy mnie
i nie przerwiesz mi w pół zdania

mamo dlaczego tak jest
że uśmiech twój rozpromieniał świat
a dotyk goił rany

mamo dlaczego tak jest
że brakuje mi radości i smutku
i brakuje mi twoich łez

mamo dlaczego tak jest
że wiara w tobie zawsze
jak Mount Everest

mamo dlaczego tak jest
że stoimy teraz patrząc w niebo
czekając na twój gest

mamo dlaczego tak jest
że ty już to wszystko wiesz...

niedziela, 3 grudnia 2017

...

można używać wielkich słów
wygłaszać mądre teorie
słuchać wielkich filozofów
posiadających ogromną wiedzę
tych którzy poznali wszystko
co istnieje na świecie
cóż jednak z tego tobie
że słowa zrozumiesz
skoro sam siebie
zrozumieć nie możesz...

piątek, 1 grudnia 2017

zwyczajnie

nie trzeba mi wielkiej miłości
tylko uśmiechu na twojej twarzy
kiedy staram się przypalić wodę
i słów mi trzeba prostych
że jajko na miękko gotuje się
cztery i pół minuty
i przy tym wszystkim mi trzeba
dotyku ust na czole
i w oczach tęsknoty...

niedziela, 26 listopada 2017

przyciąganie

umysł mój nie znosi dobrze
przyciągania ziemskiego
staje się w jednej chwili
ciężką masą
papkowatą mazią
do której jak do lepu
mucha
myśl przypadkowa się klei
i długo w pułapce się męczy
nim skona...


wtorek, 21 listopada 2017

po rozum

idę po rozum do głowy
ścieżką wyboistą
innym razem zaułkiem ciemnym
skaczę przez rzucane kłody
i słyszę jak chrupią mi kości
rozglądam się po pustym pokoju
ale tu tylko na karku
sterczy pusta głowa
i cień postaci na ścianie
jestem już zmęczony
może przez to że czas
stał się dla mnie
jak krótkie spodenki... 

piątek, 17 listopada 2017

w rodzinie


wredny kuzynie śmierci
smutku
i ty bracie potężny
strachu
sióstr waszych
drapieżne szpony żalu
dla was
chmury kirem
muzyką
płomienie świec
miłością
umęczone ciało
głupia śmierci
nie dostaniesz nic więcej ...


piątek, 25 sierpnia 2017

spacer

dziękuję
sosnom bijącym mnie po twarzy z sił całych
bym szedł ścieżką przed tobą nie pochylając głowy
za ten świt w twoich oczach w kolorze miłości
i słońce nieśmiało zaplątane we włosach
dziękuje
łące pachnącej kwieciem gdzie
mogłem złożyć głowę na Twoich kolanach
dziękuje
za strumień co nogi nam obmywał wiosną
szepcząc wiersz radosny nigdzie niezapisany
dziękuje
sadom przestronnym co nas uwiodły słodkościami świata
w których bez opamiętania biegaliśmy boso
dziękuje
studni głębokiej że ukoiła nasze pragnienie
dotarcia do źródła życia
dziękuje
za zachód słońca który przebiegł cicho
po nieboskłonie twoich oczu i czerwienią
wymalował usta
dziękuje
za noc bez gwiazdy i anioły strzegące
naszych splątanych ze sobą ciał
dziękuje...

sobota, 19 sierpnia 2017

pokój


siedzę przy stole
co grzbiet swój pręży
jakby chciał zrzucić
wszystko na mnie
na miękkim krześle
co udaje twarde
i w milczeniu znosi
mój ciężar
nade mną sufit blady
brwi marszczy sypiąc wapnem
w rogu leża rajstopy
na oparciu kanapy
zwisa stanik
nie pij ze mną
śpiewaj dla mnie
szarpie teraz struny
zrzuć już sukienkę
i buty postaw koło moich
niech się dotykają czubkami
zaplączą sobie sznurowadła
na supeł i razem zostaną...